Według legend już za czasów Bolesława Krzywoustego w XII wieku istniał tu duży gród. Nazwa "ogrodzieniec" oznacza miejsce ogrodzone, a więc warowne. Ślady osadnictwa na wzgórzu zamkowym sięgają XIII w.
W XIV w. Ogrodzieńcem władał ród Włodków zwanych Ogrodzienieckimi lub Ogrodzińskimi. Panowali oni tutaj do drugiej połowy XV w. Prawdopodobnie za czasów Kazimierza Wielkiego na ruinach drewnianego zamku wzniesiono gotycki zamek murowany. W XV w. dobra ogrodzienieckie sięgały od Niegowonic i Klucz na południu do Włodowic na północy. W 1470 r. sprzedane zostały mieszczanom krakowskim Imbramowi i Piotrowi Salomonowiczom, a później należały kolejno do Rzeszowskich, Pileckich i ponownie do Włodków. W 1523 r. od Włodków dobra kupił Jan Boner, burgrabia i żupnik krakowski. Po jego śmierci Seweryn Boner, syn lub bratanek Jana, poprzez małżeństwo z Zofią Bethmanówną połączył majątek swój z wianem żony, dzięki czemu stał się niezmiernie bogatym człowiekiem. Pozwoliło mu to na urządzenie zamku ogrodzienieckiego w stylu renesansowym, w taki sposób, że niemal mógł konkurować z zamkiem wawelskim.
Od 1594 r. zamkiem władał Mikołaj Trąba. W latach 1655-57 zamek poważnie zniszczyli Szwedzi. Wdowa po Andrzeju Firleju przekazała zamek w 1664 r. bratankowi swego męża, Mikołajowi, a ten w 1669 r. przekazał go Stanisławowi Warszyckiemu, kasztelanowi krakowskiemu. Z końcem XVII w. dobra ogrodzienieckie trafiły w ręce Męcińskich, którzy rządzili na zamku przez trzy pokolenia. Od nich zamek nabył podsędek krakowski, Tomasz Jakliński. W tych czasach zamek coraz bardziej niszczał. Do 1810 r. siostra Jaklińskiego mieszkała w środkowej części zamku, ale gdy i ta część zaczęła grozić zawaleniem, przeniosła się do folwarku pod zamkiem. Następni właściciele rozbierali po trochu mury zamkowe, wykorzystując kamień do budowy innych budynków. Na początku XX w. parcelę z ruinami zamku kupił pewien okoliczny wieśniak.
Najświetniej zamek wyglądał za Seweryna Bonera i za Firlejów. Wyposażony był w bardzo kosztowne przedmioty, takie jak jedwabne gobeliny, złocone meble mahoniowe i hebanowe, wiele cennych i rzadkich książek znajdowało się w zamkowej bibliotece. Zastawę stanowiły naczynia ze złota, srebra, kubki z kokosowego drzewa i drogocenne kryształy. W spisie inwentarza sporządzonym w 1663 r. znajdują się klejnoty, perły, makaty, kobierce, drogocenne szaty i wiele innych bogactw. Zamek jest dzisiaj jednym z najlepiej zachowanych orlich gniazd. Przede wszystkim jest ogromny. Widać w nim skomplikowany układ pomieszczeń. Składa się z kilku skrzydeł, baszt, bastionów i murów obronnych. Łączna kubatura zamku wynosi 32 000 m3.
Na wschód od zamku znajduje się dawne przedgrodzie, czyli zamek dolny, wraz z obszernym dziedzińcem turniejowym. Prowadzi do niego resztka bramy głównej z fosą. Na dziedzińcu przy bramie są fragmenty stajni i wozowni z XVI w. Do bramy w głównej baszcie prowadził dawniej most zwodzony. Brama jest zbudowana z ciosów kamiennych w stylu wczesnorenesansowym. Powyżej widać pustą wnękę, w której, jeszcze w okresie międzywojennym, znajdowała się tablica z roku 1545 z napisem stwierdzającym, że zamek od fundamentów wzniósł Seweryn Boner z Balic. Obok wnęki widnieją dwie głowy lwów i tarcze z herbami Bonerów. Nad półkoliście sklepioną bramą wznosi się kwadratowa baszta z trzema kondygnacjami. Dwie z nich składają się z jednej izdebki, a na najwyższej znajdowała się kaplica z ostrołukowym sklepieniem.
Za bramą znajduje się dziedziniec arkadowy, nazwany tak z powodu piętrowych krużganków, które dawniej otaczały go z trzech stron. W skrzydle naprzeciwko bramy wejściowej znajduje się kilka kondygnacji zabudowań obronnych i piwnic, a wszystko to utworzone w szerokiej luce między dwiema skałami. Mieściła się tam kuchnia i największe komnaty.
Prawą ścianę dziedzińca stanowi wysoka skała. U jej stóp widać resztki murów tzw. sklepików. W skrzydle lewym znajdują się dwie kondygnacje. Mieściły się w nim liczne małe pokoiki. Największe jest skrzydło południowe połączone z bramą wejściową. Stanowiło ono część gospodarczą i rycerską zamku. Jest to najstarsza część zamku, pochodząca z czasów Kazimierza Wielkiego. Zbudowana jest na obmurowanej wysokiej skale. Seweryn Boner tak ją przebudował, że zatraciła oryginalne cechy stylu gotyckiego.
W skrzydle południowym, na parterze, znajdują się liczne izdebki. Na parterze są większe pomieszczenia pełniące funkcje izby stołowej, spiżarni, prochowni. Od zewnętrznej strony owych zabudowań widnieją trzy baszty. Od całego kompleksu odchodzi na południe kurza stopa, czyli wydłużona budowla obronna z licznymi strzelnicami. W XVII wieku połączoną ją murem obronnym ze skałą w pobliżu bramy wjazdowej, tworząc dziedziniec zwany rycerskim. Wokół niego prowadził ganek. Na murze znajdowały się dwa szeregi strzelnic. Poza właściwym zamkiem, od zachodu, znajduje się jeszcze jeden dziedziniec otoczony niskimi murami z okrągłą basteją na pd-zach narożniku.
W ruinach dokonano kilku ciekawych odkryć. Osobistą bibliotekę Seweryna Bonera, jego skarbczyk, studnię w piwnicy północnego skrzydła, pomieszczenia chłodni. W jednym z pomieszczeń można obejrzeć ekspozycję związaną z historią zamku i Jury. Chyba jednak bardziej niezapomnianych przeżyć dostarcza wspinaczka po kręconych schodach na szczyt okrągłej baszty, z której roztacza się przepiękny widok na dużą część Jury.
Warto także odwiedzić zamek latem, gdyż co jakiś czas odbywają się tu turnieje rycerskie i zawody łucznicze. W Polsce działa kilkanaście bractw rycerskich, miłośników średniowiecznej broni i tradycji. Spotykają się oni w zamkach na terenie całego kraju i urządzają pokazowe walki. Dysponują jednak bronią jak najbardziej metalową, a walczą z prawdziwym zapałem. Sam byłem świadkiem, właśnie na zamku ogrodzienieckim, jak jeden z rycerzy nie zdążył zasłonić się przed ciosem mieczem w głowę i zalanego krwią karetka odwiozła do szpitala. Na szczęście, do karetki szedł o własnych siłach.
