Szlak Orlich Gniazd - opis trasy

1. Kraków - Ojców (19 km)

     Szlak ma początek w Krakowie przy placu Kleparz Nowy na zbiegu ulic Kamiennej, Prądnickiej i al. Słowackiego. Zaraz po wyjściu z Krakowa można odbić do dwóch ciekawych wsi: Zielonek (1 km) i Bibic (3,5 km). W Zielonkach można zobaczyć kościół z początku XVI w., zbudowany na miejscu wcześniejszego z 1325 r. O Bibicach są wzmianki już z r. 1050. Idąc dalej szlakiem dochodzimy do Giebułtowa, wsi typu ulicówki, gdzie większość gospodarstw ciągnie się wzdłuż drogi. Dokonano tu wykopalisk z epoki neolitu. Odkryto ziemianki mieszkalne i groby szkieletowe. Z I w. n.e., czyli z początku  tzw. okresu rzymskiego, pochodzą wyroby rzemieślnicze z pracowni rzymskich w Galii i znad Morza Czarnego. Warto też zwiedzić kościół z 1600 r.

     Odchodząc 2,5 km od szlaku można dojść do Modlnicy. Odkryto w niej neolityczne ziemianki z 4200 - 1700 r. p.n.e. Znajdowała się tu prawdopodobnie pogańska świątynia, w pobliżu której św. Wojciech dokonywał chrztów. We wsi istnieją krzyżowo sklepione piwnice - pozostałości obronnego dworu z XV w. Również z XV w. pochodzi drewniany kościół.

     Podążając szlakiem docieramy do Hamerni. Jej nazwa oznacza kuźnicę, czyli dawny zakład hutniczy. W pierwszej połowie XIX w. znajdowała się tu fabryka szabel, broni i innych wyrobów metalowych. Obecnie Hamernia słynie jako miejsce występowania niezwykle rzadkiej brzozy ojcowskiej (Betula oycoviensis), odkrytej w 1806 r. przez W. Bessera. Brzoza ojcowska jest połączeniem brzozy brodawkowatej i nie spotykanej już brzozy karłowatej.

     Od jakiegoś już czasu znajdujemy się w dolinie Prądnika. Dolina stale się zwęża, na jej zboczach wśród zieleni drzew bieleją wapienne skały. W dolinie jest wiele tajemniczych jarów, wąwozów. Skały często mają fantastyczne kształty, znajduje się tu wiele jaskiń. Maszerując doliną docieramy do wsi Prądnik Korzkiewski, skąd można zboczyć 2,5 km do interesującej wsi o nazwie Korzkiew. Najstarsza wzmianka historyczna pochodzi z XIV w. Istniał tu wtedy zamek, którego ruiny można dzisiaj obejrzeć, i który był jednym z elementów systemu umocnień kazimierzowskich. Ruiny znajdują się na wzgórzu, a na przeciwległym wzgórzu stoi kościół z 1623 r. Posiada on okienka strzelnicze w baszcie i w zakrystii, co świadczy o jego obronnym charakterze.

     Po wyjściu z Prądnika Korzkiewskiego widzimy jak dolina Prądnika zacieśnia się tworząc wrota skalne. Ich prawe skrzydło to Sucza Skała, a lewe to Wieża. W tym miejscu znajduje się wylot wąwozu Stodoliska, stromego i dzikiego. W nim jest kilka grot, m. in. Tunel i Sypialnia. Stąd możemy też dostać się do Jaskini Maszyckiej, gdzie znaleziono najstarsze ślady sztuki na ziemiach Polski. Pochodzą one z górnego paleolitu (ok. 18000 lat temu). Są to wyroby z rogów zwierzęcych i kości, posiadające stylizowane ornamenty.

     Idąc dalej wśród malowniczych skał mijamy m. in. Skałę Zajęczą i Skałę Cygańską i wkraczamy do doliny Ojcowskiej. Na wschodzie widać Skałę Puchacza i Górę Okopy, między którymi leży dziki Wąwóz Smardzowicki.

     Po przeciwnej stronie znajduje się przepiękny wąwóz Korytania. Wchodzimy do niego przez bramę utworzoną z dwóch skał. Wąwóz rozszerza się i zwęża, ograniczony stromymi i wysokimi ścianami skalnymi. Przechodzimy przez cztery wąskie bramy, między którymi znajdują się otoczone skałami kotlinki. W skałach wąwozu istnieje kilka jaskiń.

     We wspomnianej wcześniej Górze Okopy znajduje się jaskinia Okopy Wielka Dolna. Odkryto w niej przedmioty z paleolitu oraz skarb monet z XI w. Na Górze Okopy znajdował się jeden z najstarszych grodów w Polsce, którego ślady istnieją do dziś.

     Dochodzimy do drogi Kraków - Olkusz, gdzie możemy podziwiać malowniczy zespół skał zwany Górą Koronną. W nim rozróżniamy m. in. Rękawicę z pięcioma skalnymi iglicami. W jej pobliżu jest wejście do Jaskini Ciemnej (Ojcowskiej). Odkryto w niej ślady pobytu człowieka z okresu przedostatniego zlodowacenia (ok. 150 000 lat temu). Poniżej jaskini rośnie rzadka trawa ostnica Jana (Stipa joannis ).

     Niebawem przechodzimy przez Bramę Krakowską. Tworzą ją wysokie na kilkadziesiąt metrów dwie skały. Wiedzie ona do Doliny za Krakowską Bramą. Niedaleko znajduje się Wąwóz Ciasne Skałki prowadzący do jaskini Łokietka. W niej znalazł schronienie w 1300 r. król Władysław Łokietek. Ukrywał się przed królem czeskim Wacławem II, pretendującym do tronu polskiego.

     Od jaskini Łokietka ścieżka w dół prowadzi nas zakosami do Ojcowa.

2. Ojców - Rabsztyn (25,5 km)

     Ruszamy u stóp góry zamkowej w Ojcowie. Szlak prowadzi w górę doliny Prądnika. Niebawem przechodzimy obok zawieszonej nad Prądnikiem drewnianej kapliczki z wieżyczką. Zawieszonej, ponieważ zbudowana jest na drewnianej konstrukcji wysuniętej ponad lustro wody. Starania o wybudowanie kapliczki dotarły aż do cara Mikołaja II, który zabronił budowy kaplicy na ziemi ojcowskiej. W latach 1901-02 zbudowano jednak kapliczkę wbrew zakazowi, zawieszając ją nad Prądnikiem, aby w razie potrzeby wykazać władzom carskim, że nie stoi ona na ziemi ojcowskiej.

     Idąc dalej mijamy kilka młynów wodnych. Po następnym kilometrze dochodzimy do odchodzącej w bok drogi do Skały (2 km), miasteczka z XIII w. Idąc szlakiem kolejne 500 m docieramy do 30 metrowej skały Grodzisko. Ścieżka biegnąca z jej lewej strony prowadzi na szczyt.

     Następnie naszym oczom ukazuje się piękny zamek w Pieskowej Skale, a u jego stóp Maczuga Herkulesa. Skała to liczy ponad 20 m wysokości. Jej szczyt jest trudno dostępny i został zdobyty dopiero w 1932 r. Z Maczuga Herkulesa wiąże się wiele legend i podań.

     Spod zamku w Pieskowej Skale idziemy dalej w górę doliny Prądnika. Po 3 km, we wsi Sułoszowa, docieramy do źródła Prądnika w pobliżu sułoszowskiego kościoła. Źródło, jako ujęcie wody pitnej dla wsi, ujęte zostało betonową cembrowiną. Sułoszowa ma 9 km długości i należy do najdłuższych wsi polskich. Jej układ przestrzenny zaliczony został do II grupy zabytków architektury. Można tu zobaczyć wiele zabytków budownictwa wiejskiego: zamknięte w czworobok zabudowania gospodarcze i mieszkalne połączone wspólnym dachem, oryginalna konstrukcja dachów, stodoły wieloboczne.

     Dopiero na 13 kilometrze od Ojcowa szlak opuszcza asfaltową drogę i między polami wychodzi na wierzchowinę jurajską. Owe 13 km po asfalcie zawsze wzbudza we mnie najbardziej mieszane uczucia. Z jednej strony nie mogę przestać się zachwycać przepięknymi widokami dzikich skał i harmonizującej z nimi zabudowy, a z drugiej strony obolałe stopy bezustannie zakłócają te estetyczne doznania. Z prawdziwym westchnieniem ulgi wszyscy witają więc kamienistą polną drogę pnącą się stromo pod górę. Nogi wykrzywiają się niemiłosiernie na porozrzucanych kamieniach, ale jest to wspaniała gimnastyka dla umęczonych jednostajnością asfaltu stóp.

 

Reszta w przygotowaniu, zajrzyj za kilka dni...

 


powrót
 Powrót